Inna Bella nie do wiary jak szybko płynie czas ....
wtorek, 7 maja 2013
OCZAMI EDWARDA
Po tym całym zajściu z Jessicą myślałem że ją uduszę , co ona sobie myślała że co? że ja się w niej bujam no chyba kurwa nie .Tylko martwiłem się o Bellę .Ona miała minę jak chciała się rzucić z mostu czy coś .Serio się zmartwiłem , nie chciałem jej stracić to by było najgorsze co mogło się stać .Ona była dla mnie wszystkim , tyle że o tym nie wiedziała .Tak bardzo chciał bym dotknąć jej kruchego ciałka .Była jak laleczka ,bardzo łatwa do zniszczenia.Ale mimo wszystko wiem że dał bym radę, tylko gdyby mnie kochała ...
-Emmett pakuj dupę do volvo i jedziemy
-Po co?- głup jest,ale kocha Bellę ja własną siostrę
-Do Belli , myślę że coś się dzieje , ja to wiem rozumiesz!!!-zacząłem krzyczeć choć nie wiem dlaczego .Ja podejrzewałem to od kąt przyjechała.Widać było to gołym okiem choć nie potrafiłem jej czytać w myślach to wiedziałem...po prostu
Szybko wsiedliśmy do auta , i pojechaliśmy
W jakieś 3 minuty byliśmy pod domem Belli pośpieszyłem się nie było czasu , tak jakby Emm prowadził to zajęło by 10 min .Ale mniejsza o to, teraz najważniejsza była Bells . .Pukałem i pukałem , momentami waliłem pięścią Emm tak samo, nic , żadnej odpowiedzi wolałbym żeby mnie wygoniła, zwyzywała .Ale było słychać tylko bicie jej serduszka
-Bella , Bella otwórz proszę!!!-nikt nie otwierał ale było słychać szloch ,bardzo cichy szloch , bardzo słabe bicie serca , wszystko tak słabe .Koniec wyważyłem drzwi tego było za wiele nie otwierała a ja nie wiedziałem dlaczego jej serduszko tak cicho bije a zawsze było takie silne ...
W wampirzym tempie pobiegłem na górę do łazienki bo z , tamtą było słychać bicie jej powolnego serca ... Zobaczyłem tam zakrwawioną Bellę , miała chyba z 100 przecięć na rękach .Dlaczego ona to zrobiła, może ktoś ją skrzywdził tak bym chciał jej pomóc , zrozumieć ją .Emmett który stał za mną był przerażony chyba tak jak ja !Leżała tam z jej ręki leciało tyle krwi ale ani trochę nie chciałem się jej napić , nie mógł bym ...
-Bello dlaczego to zrobiłaś?! Emmett zanieś ja do pokoju a ja biegnę po apteczkę !-powiedziałem i szybko poszedłem przeszukiwać dom , by znaleźć apteczkę dla Belli , za jej życie dał bym się zabić .Wreszcie znalazłem tą apteczkę .Pobiegłem na górę do niej do Belli która jest bezbronna , taka krucha nie dopuszczam do siebie myśli że ktoś mógłby ją skrzywdzić , uklęknąłem przed jej łóżkiem
-Emm ty idź ja się nią zajmę , tylko nikomu nie mów-powiedziałem a ,on się zmył , wziąłem najdelikatniej jak mogłem jej rękę i polałem wodą utlenioną
-Auua -krzyknęła z bólu
-Już dobrze Bello -próbowałem ją uspokoić
-Ty nic nie rozumiesz , ty nic nie wiesz-wyszeptała i zaczęła szlochać
-To powiedz ,wytłumacz-powiedziałem jej i zaczłęm obwiązywać jej rękę bandażem .
-Tego się nie da wytłumaczyć , nie można
-Mamy czas -mocno przytuliłem ją nie mogłem opuścić jej .Pragnąłem mieć ją całą wieczność w ramionach i nie puszczać choćby na małą chwilę .
-obiecasz mi coś ?-zapytałem
-Ale co?
-Kiedyś mi powiesz , i nigdy się nie potniesz . Obiecujesz?-powiedziałem mocno przytulając ją do siebie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
